Miasto - Tygodnik Koszaliński

Gdy córka marszałka siedziała za sterami

 Podczas VII Koszalińskiej Konferencji Popularnonaukowej :: Fot: Magda Pater

Za nami VII Koszalińska Konferencja Popularnonaukowa z cyklu „Historia skrzydłami malowana”. Wzięli w niej udział pasjonaci lotnictwa polskiego z całego kraju. W gmachu głównym Koszalińskiej Biblioteki Publicznej przez dwa dni przekazywali informacje o wciąż mało znanych bohaterach I i II wojny światowej.

Zaproszeni goście przybliżali nie tylko postaci pilotów, ale także wydarzenia związane z polskim lotnictwem, zarówno przedwojennym, jak i tym w czasach PRL-u. Jeden prelegentów omówił ostatni międzynarodowy występ Aeroklubu RP przed wybuchem II wojny, czyli w sierpniu 1939 roku, w Kownie na Litwie. W polskiej delegacji znalazła się Jadwiga Piłsudska, córka marszałka Józefa Piłsudskiego. Latała na samolotach szybowcowych i silnikowych.

Uczniowie zwierzętom

 Uczniowie z darami dla podopiecznych schroniska :: Fot: Marcin Torbiński

„Paka dla zwierzaka bezdomniaka” pod takim hasłem Zespół Szkół nr 8 w Koszalinie, co roku organizuje akcję charytatywną. Od kilku miesięcy uczniowie zbierali karmę dla psów i kotów. Akcja przeprowadzana była na przełomie maja i czerwca. Wybrani uczniowie, którzy zebrali najwięcej karmy, w nagrodę mogli wybrać się z nauczycielkami do schroniska.

Uczniowie mogli pobawić się ze zwierzętami, wyprowadzić psy na spacer i nakarmić je. Akcja cieszy się bardzo dużą popularnością, a wnika z potrzeby serca, miłości i chęci wsparcia – podkreśla Iwona Nissel, nauczycielka, prowadząca Szkolne Koło Wolontariatu przy Zespole Szkół nr 8 w Koszalinie.
Trzeba pomagać zwierzętom, one potrzebują miłości. Sam mam cztery psy, w tym jednego ze schroniska, który jest najwierniejszy. Potrzebuje najwięcej przytulania i troski. Sprawia mi wielką przyjemność zajmowanie się nim. Myślę, że przyjdzie czas, że wezmę kolejnego psa ze schroniska. – podkreśla Damian Stablewski.

Walczą ze zniewoleniem ludzi

 Warsztaty szkoleniowe w COSSG :: Fot: Marcin Torbiński

W Centralnym Ośrodku Szkolenia Straży Granicznej w Koszalinie po raz dziesiąty odbyły się warsztaty szkoleniowe strażników granicznych, policjantów, prokuratorów i organizacji pozarządowych, które dotyczyły zwalczania przestępczości dotyczącej handlu ludźmi.

W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele polskich oraz europejskich służb m.in. EUROPOLU, Komendy Głównej Straży Granicznej, Komendy Głównej Policji, Departamentu Analiz i Polityki Migracyjnej MSWiA, Centralnego Biura Śledczego Policji, koordynatorzy Straży Granicznej, Policji i prokuratury ds. zwalczania handlu oraz przedstawiciele organizacji pozarządowych. Chociaż spotkania odbywają się od ponad 20 lat, jak zapewnia Tomasz Nowak z Komendy Głównej Straży Granicznej, koordynator ds. zwalczania i zapobiegania handlu ludźmi, to jest to dopiero dziesiąta edycja. Organizatorzy starają się, aby co roku warsztaty były prowadzone w innym miejscu. – Spotykamy się raz w obiekcie Straży Granicznej, a raz w obiekcie policyjnym – mówi Tomasz Nowak. – Te warsztaty to przedsięwzięcie strategiczne, które wynika z krajowego planu przeciwko handlowi ludźmi, który jest zatwierdzany przez prezesa Rady Ministrów. Spotykają się tu ludzie, którzy z tym zjawiskiem mają do czynienia na co dzień.

Dzieci potrzebują rodziny

 Podczas konferencji :: Fot: Magda Pater

W całym kraju brakuje kandydatów na rodziców adopcyjnych i zastępczych. O przysposobieniu dzieci mówi się mało, albo głównie w kontekście trudności związanymi z procedurami. Tymczasem miłość rodzicielska nie jest związana z genami, a i w rodzinach biologicznych nie brakuje problemów. Na szczęście nie brakuje też specjalistów gotowych do pomocy.

O Dniu Dziecka, świętowanym 1 czerwca, słyszał chyba każdy. O Dniu Rodzicielstwa Zastępczego, przypadającym dwa dni wcześniej, mało kto. Warto połączyć ich świętowanie, zwłaszcza gdy starania o potomstwo biologiczne nie przynoszą rezultatów.

Jasne i ciemne strony internetu

 Konferencja ph. „Dzieci w obliczu cyberprzemocy, hejtu i mowy nienawiści” :: Fot: Marcin Torbiński

Towarzystwo Przyjaciół Dzieci od stu lat pomaga najmłodszym, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji. Niestety, najmłodsi padają ofiarą przemocy, która dotyka je przez urządzenia elektroniczne i internet. Nie chodzi tylko o wyśmiewanie czy o nakłanianie do niebezpiecznych zachowań. To także łatwy dostęp do pornografii, której dzieci często są ofiarami w świecie realnym.

Konferencja ph. „Dzieci w obliczu cyberprzemocy, hejtu i mowy nienawiści” miała miejsce w Koszalińskiej Bibliotece Publicznej. Uczestniczyli w niej obecni i przyszli pedagodzy. - Nasz organizacja reagowała na to, co stanowiło zagrożenie dla dzieci – przyznaje Henryk Zabrocki, prezes Oddziału Okręgowego TPD w Koszalinie. – Z drugiej strony – wkraczaliśmy ze specjalistyczną pomocą tam, gdzie tych zagrożeń nie udało się uniknąć. Staramy się wychwytywać zjawiska szkodliwe dla najmłodszych. Wierzymy głęboko w mądrość dorosłych, którzy mogą sprawić, że dzieci będą bezpieczne. W ostatnich latach dzieci stały się specjalną grupą konsumentów rozrywki. Korzystają z niej nie tylko dzięki rodzicom, ale sami sięgają po to, co jest dostępne, a to może być dla nich jeszcze bardziej szkodliwe niż treści, do których dostęp im ograniczamy.

Godność nie tylko od święta

 Przekazanie klucza do miasta :: Fot: Marcin Torbiński

Na co dzień nie zawsze zauważani i doceniani. Czasem lekceważeni. Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną przypomina nam o tym, że są obok nas i zasługują na szacunek oraz wsparcie. Obchody w Koszalinie, jak co roku, były kolorowe i radosne.

Dzień Godności tradycyjnie otwiera obchody urodzin miasta. – Czujemy się wyróżnieni – mówi Izabela Stec, przewodnicząca zarządu Koła Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Koszalinie. – To dla nas znaczy, że władze mają pełną świadomość tego, ilu nas jest i jakie mamy potrzeby. Mam nadzieję, że przygotowując tę uroczystość, stajemy na wysokości zadania.

„Kolorowa, czyli biało-czerwona” – opowieść o sile manipulacji

Czy pod pięknie brzmiącymi patriotycznymi hasłami może kryć się nacjonalizm, ksenofobia, a nawet rasizm? Czy poprzez umiejętne stosowanie socjotechniki można kształtować poglądy innych ludzi? Na te pytania, a także na wiele innych odpowiedział monodram lubelskiej Fundacji Banina „Kolorowa, czyli biało-czerwona” autorstwa Piotra Przybyły, w reżyserii Bartłomieja Miernika i w znakomitym wykonaniu Huberta Dyla. Spektakl zaprezentowany został 1 czerwca w koszalińskiej Centrali Artystycznej.

Po raz pierwszy koszalinianinie mieli okazję obejrzeć głośny monodram „Kolorowa, czyli biało-czerwona” prezentowany na festiwalach i wystawiany na czołowych scenach teatralnych w kraju, a także w szkołach, jednostkach wojskowych, a nawet w więzieniach. I wszędzie spektakl budził niezwykle silne emocje, wpisując się ogólnonarodowy dyskurs o tym, co znaczy być polskim patriotą w czasach pokoju. Ten prowokacyjny i mocno kontrowersyjny spektakl zachęca również do definiowania często nadużywanych słów, takich jak „naród”, „tolerancja” czy „empatia”, oraz do zastanowienia się, gdzie przebiega cienka granica między patriotyzmem a nacjonalizmem i czy w porę potrafimy ją zauważyć.

Trzy dekady na ludowo

 Obchody 30-lecia Przedszkola nr 13 w Koszalinie :: Fot: Magda Pater

O tym, jak duży wpływ na dorosłego człowieka mają jego doświadczenia z dzieciństwa, można się było dowiedzieć podczas uroczystości okazji 30-lecia Przedszkola nr 13. Jedna z obecnie pracujących tam nauczycielek przyznała, że wybrała swój zawód dlatego, że chciała znów znaleźć się w placówce, do której chodziła, mając kilka lat.

Magdalena Żuromska, absolwentka Przedszkola nr 13 i nauczycielka, bardzo miło wspomina swój pobyt w placówce przy ul.Franciszkańskiej104. – To był szczęśliwy czas - dodaje. - Często tutaj wracałam, nie tyko wspomnieniami. Pamiętam dobrze zajęcia plastyczne, malowanie farbami przy sztalugach. W przedszkolu nauczyłam się podstawowych umiejętności, potrzebnych w późniejszym życiu. Pamiętam też życzliwość i otwartość pań. Po prostu zakochałam się w przedszkolu. Już wtedy zamarzyłam, że jeszcze tam wrócę. I udało mi się to.

Gdy choroba wytrąca z równowagi

 Podczas obchodów Światowego Dnia Stwardnienia Rozsianego :: Fot: Magda Pater

Światowy Dzień Stwardnienia Rozsianego, obchodzony od 10 lat, daje poczucie wspólnoty osobom chorym oraz ich bliskim. W Polsce na tę chorobę cierpi ok. 50 tys. osób. Pierwsze objawy pojawiają się najczęściej między 20. a 40. rokiem życia.

SM (łac. Sclerosis multiplex) to podstępna choroba o nieznanym pochodzeniu. Sprzyja jej klimat umiarkowany. Na razie nie ma na nią całkowicie skutecznego leku. Atakuje ośrodkowy układ nerwowy: kręgosłup, kończyny. Prowadzi do zaburzeń mowy, widzenia, niedowładów ciała. Dokładną diagnozę może postawić neurolog po zleceniu rezonansu magnetycznego.

Strona 11 z 1394

Oglądasz teraz: Start