Miasto - Tygodnik Koszaliński

Ruchoma opowieść o cudzie Bożego Narodzenia

Powstała blisko czterdzieści lat temu i do dziś budzi zachwyt kolejnych pokoleń koszalinian. Ruchoma szopka w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w okresie świąt Bożego Narodzenia działa nawet trzynaście godzin dziennie, bo chętnych, którzy chcą ją obejrzeć, wciąż przybywa.
W tle most, po którym jadą samochody. Po prawej stronie góra z wyciągiem i narciarze. Na niebie samoloty. Widać też wieżę, świątynię ze złotym dachem, karuzelę, żłóbek oraz niezliczone figurki ludzi i zwierząt. Elementów jest zresztą dużo więcej, ale trudno objąć wzrokiem wszystkie za jednym razem. Nawet ojciec Hieronim Cyrański, opiekun szopki, nie jest w stanie policzyć, ile ich jest.
Budowę ruchomej szopki rozpoczął w koszalińskiej katedrze brat Paweł i pracował nad nią po przeprowadzce do świątyni przy ulicy Franciszkańskiej. - Po jego śmierci postanowiłem odbudować ją po swojemu – mówi ojciec Hieronim.

Koniec i początek

Koniec roku to zawsze okazja do podsumowań. Jaki był mijający rok 2018? Sytuacja na świecie wydaje się stabilizować. Rok temu o tej samej porze było więcej niewiadomych. Reżim północnokoreański uspokoił się ze straszeniem całego świata.Także Trump nie wywołał III wojny światowej. Nie znaczy to, że zagrożeń nie ma. Są i to całkiem blisko. Na naszych oczach we Francji dochodzi do niespotykanych protestów, które mogą przewrócić Unię Europejską. Na świecie roście potęga Chin i kwestią czasu jest, kiedy to ten kraj będzie centrum świata, a nie USA. Dawne potęgi tracą na znaczeniu, a pojawiają się nowe.

Pomagają siłą głosu

Mieszkańcy gminy Świeszyno w nietypowy sposób pomagają pogorzelcom z Lasek Koszalińskich. Włączyli się w zbiórkę darów i pieniędzy, ale postanowili zrobić coś więcej. W profesjonalnym studio nagrali „Kolędę dla przyjaciół”. Dochód ze sprzedaży płyt zostanie przekazany mieszkańcom Lasek Koszalińskich, którzy na początku grudnia stracili w pożarze dorobek życia.

Zaczynają nowe życie w ojczyźnie przodków

- Moi dziadkowie byli Polakami, moi rodzice są Polakami, więc i ja jestem Polakiem – deklaruje Dymitr Brizicki, który wraz z żoną i synkiem od początku grudnia przebywają w Koszalinie. Tuż przed świętami odebrali polskie dowody osobiste. W pierwszych dniach nowego roku wprowadzą się do komunalnego mieszkania.
Rodzina pana Dymitra jest czwartą z Kazachstanu, która osiedli się w Koszalinie. On sam ma wykształcenie średnie. Z zawodu jest kierowcą. Pani Anna Brizicka też ma polskie korzenie. Jest absolwentką uniwersytetu w Ałma Acie i pracowała jako księgowa. Nie mówi jeszcze dobrze po polsku, ale dużo rozumie. Podobnie jak 6-letni Mateusz, który od niedawna chodzi do jednego z koszalińskich przedszkoli.

Polskie kolędy na Syberii

Leokadia Ciesielska miała pięć lat, gdy wraz z rodzicami i piątką rodzeństwa trafiła z okolic Lidy na terenach obecnej Białorusi na Syberię. Był 1940 r. O obchodach Wigilii Bożego Narodzenia na dalekim wschodzie Polacy mogli tylko pomarzyć.
Po wywiezieniu za Nowosybirsk, rodzice pani Leokadii musieli pracować w lesie. To była ciężka, fizyczna praca. Dzieci przez cały dzień same zajmowały się sobą. Tęsknie patrzyły na porcje chleba, przyniesione przez rodziców.

Niepełnosprawni nie zostaną bez stomatologa

W Szpitalu Wojewódzkim od ponad 20 lat działa jedyny w regionie gabinet stomatologiczny dla osób niepełnosprawnych. Obecnie poradnię czeka przeprowadzka ze względu na planowany remont pawilonu dziecięcego. Rodzice pacjentów boją się, że gabinet zniknie z Koszalina.
Obecnie poradnia przyjmuje pacjentów trzy razy w tygodniu, każdego dnia maksymalnie pięć osób. Leczenie osób niepełnosprawnych intelektualnie jest utrudnione, dlatego odbywa się w narkozie. Pozwala to na leczenie lub wyrwanie kilka zębów u jednej osoby w trakcie jednej wizyty. Wiąże się to jednak z konieczną obecnością anestezjologa, pielęgniarki anestezjologicznej. Obok gabinetu stomatologicznego mieści się sala wybudzeń, w której pacjent dochodzi do siebie pod obserwacją specjalistów.

Lepsze warunki leczenia najmłodszych

Od miesiąca trwa remont pawilonu dziecięcego w Szpitalu Wojewódzkim. Inwestycja jest współfinansowana z pieniędzy budżetu państwa, budżetu województwa zachodniopomorskiego, Unii Europejskiej i budżetu szpitala.
Wartość remontu to 17 870 210,40 zł. Obejmuje on głównie roboty instalacyjno-budowlane, które będą kosztować 15 699 720,00 zł. Pozostałą kwotę szpital przeznaczy na zakup sprzętu medycznego. W wyniku przetargu wykonawcą robót instalacyjno-budowlanych zostało konsorcjum firm BSP Service sp. z o.o. i BSP Service sp. z o.o. sp. k. z Koszalina.

Kolorują cały rok, pokolorowali i Wigilię

W grudniowych mrokach; w natłoku i szybkości codziennych spraw do załatwienia i zamknięcia w starym roku kto z nas nie pragnie choćby na chwilę wrócić do najlepszych chwil dzieciństwa w postaci na przykład prawdziwej wigilijnej kolacji? Takiej z białym obrusem, tradycyjnymi potrawami, śpiewaniem kolęd, które wydają się nie mieć końca - podobnie jak życzenia przy łamaniu opłatkiem? Takie kolacje od czterech lat organizuje koszalińska fundacja „Pokoloruj świat”. W myśl zasady, że skoro zapraszani są na nią przyjaciele, należy ich przyjąć z gościnnością, należną tylko najbliższym osobom. Z dbałością o takie szczegóły, jak teksty kolęd i pastorałek na ekranie, upominki dla wszystkich i wielkie paczki ze słodyczami dla dzieci. Po długich, starannych przygotowaniach, obejmujących dekorację sali, tworzenie stroików, a wcześniej próby muzyczne.

Jalee i Płynny Polar

To koncert promujący studyjny album koszalińskiego zespołu Jalee, zatytułowanego „Wizje”. Ten krążek oddaje ich muzycznie zwariowany świat. Każdy ze słuchaczy znajdzie na nim coś dla siebie. Jalee w obecnym składzie to: Patryk Dżaman, Miłosz Litwiak, Wiktor Jary, Bartek Kałus oraz od niedawna Franciszek Parczewski.

Strona 11 z 1376

Oglądasz teraz: Start